Majkel Dzekson?Walc wciąż trwa, pani ma
Stoi tuż. Pójdę więc
Ciało jej, jak w mym śnie
Porwę w tan
w szalony wir!

Powiem jej: Wytańcz mnie,
Pani ma. Bardzo chcę!
Oczu twych miły żar
Poczuć w swych
by oszaleć tu!

Jakże to mademoiselle!
Nie chcesz mnie? Bądźże człek!
Jak ja tam, kumplom swym
Wytłumaczę się?!

Nie to nie, ale wiedz!
Inna by dała się
W oka mig zabić mi
A ty co? Nie?

Mademoiselle! Rączki weź!
Mam swój styl, nie bądź giez!
Wstrzymaj się, zaraz w ryj?
Nie bij mnie!
No nie…

Co jest Max? Jużeś tu
Gdzie twój walc z panią snu?
Durnyś ty. Bo przecież
Jawa ze snu drwi