brakuje mi prostych
słów gestów ruchów

pamięć o niczym już
bardzo mnie przerasta

bo widzę moje książki
ustawione w szereg
wkomponowane w półki

niekończące się rzędy
wiedzy
której nigdy nie pochłonę
choć w zasięgu dłoni

gdy nagle

grzbiet zielony
chyba
malutki kieszonkowy

od pierwszej miłości
dostany

nagle się na mnie przewraca

z całą półką
z kolegami zaklętymi w papier

dziękuję Panie Wierzyński
tak Pana zapamiętam

Na nowoś przeczytany

alternatywa i pierwowzór