Przypomniała mi się jedna z piosenek, które uwielbiam. Próbowałem ją nagrać na mikrofon z laptopa, ale muszę stwierdzić, że opublikowanie jej w tej formie obrazi słuchaczy. No trudno, innym razem, lub nigdy.
Zdjęcie natomiast samo się obroni. Więc je wstawiam:
20150111_130340

Dla mnie ikoną zawsze była proza Hłaski, a on sam też poniekąd. A „Palcie ryż każdego dnia” łykałem jak biblię.

Więc rozebrałem choinkę
20150111_141632

Jutro porozmawiam z kotem, czy tak – według niego – powinno się kończyć święta…
20150111_184747