Lata temu, ze dwadzieścia będzie, jakoś tak, zagrałem kilka swoich piosenek publiczność. Świetne spotkania w Baszcie były, dzięki Krystynie Spikert. https://jutrotodzistylezejutro.wordpress.com/2012/01/21/10-stycznia-2012/

Czyżykiewicz był tej nocy clou programu. Mięso armatnie – w mojej osobie też- stroiło gitary w pakamerze, dęło w ustniki, pierdziało po kątach. Czyżykiewicz podszedł do mnie i powiedział: „Świetnie to brzmi, ale oddychaj…”

Jedna z najpiękniejszych /edit: najmocniejszych/ piosenek, które znam, to ta: