Przeglądałem dziś zdjęcia, które robiła moją komórką w zeszłym roku córa. Natknąłem się na to:

031020121681

Porównałem ze stanem obecnym:

20130922153

Nie wiem dlaczego tak rzadko po Eliota sięgam, i nie pamiętam, co tam robi książka o prawie jazdy z zasadami ruchu z 96 roku (ta krwisto zielona)…
Panie Tomaszu, chyba muszę przeprosić za „mi-sie” nie chce.

„…Słowa są napięte,
Pękają, rozpryskują się nam pod ciężarem,
Pod ciśnieniem, ślizgają się, toną i giną,
Gasną od nie-precyzji, w miejscu nie ustoją,
Znieruchomieć nie mogą….”
T.S.E „Cztery kwartety: Burnt Norton”