gdybym mógł
gdybym mógł ocalić Marsjasza
to powiedziałbym mu w najważniejszym momencie
kolor drzew cię nie uratuje
ani perspektywa lasu
czasem bywa odwrócona
taka własna
spójrz na dłonie
nawet jeśli drżą
to potrafią wskazać

winnego

i nic bym nie powiedział